Blog > Komentarze do wpisu

Chlebki " Pita"

"Pita" czyli okrągłe pszenne placki, najczęściej jedzone z pikantnymi sosami. Ja osobiście rzadko kiedy serwuje coś pikantnego do takich chlebków. Ale najlepiej mi smakują z grillowanym kurczakiem i dużą ilością sałatki. Czytałam kilka artykułów o nich w internecie i zauważyłam że  prawie *wszyscy mają praktycznie ten sam problem, czyli zamiast ładnych lekkich napuszonych kulek, wychodzą im sklejone blade placki. Przeszukałam swój stary zeszyt i znalazłam przepis. Starałam się jak najbardziej przybliżyć wam cały proces ich pieczenia. Mam nadzieje że będzie użyteczny:)

Składniki na 12 chlebków:

  • 2 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1 1/2 łyżeczki drożdży
  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 4-5 łyżek mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżeczki oliwy z oliwek

Drożdże i cukier rozpuszczamy w wodzie. Do miski wsypujemy mąkę, sól, oliwę wodę z drożdżami, mleko i wszystko razem mieszamy. Jeśli będzie potrzeba to dodać odrobinę więcej wody. Całość wyrabiamy przez około 10 minut( ręcznie) lub mikserem około 5minut. Następnie przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na 1 1/2 godziny. Następnie dzielimy na 12 części i z każdej robimy kulkę. Rozwałkowujemy okrągłe placki ( przed pieczeniem polecam odłożyć je do podrośnięcia na 10minut) UWAGA!  Na rozgrzany kamień w temperaturze 240*C nakładamy po dwa ( w zależności od wielkości kamienia) I pieczemy około 3 minut. Bardzo łatwo się przypalają, więc należy uważać. Jeśli natomiast nie posiadamy kamienia, bierzemy dużą blaszkę odwracamy do góry dnem i nagrzewamy (10 - 15 minut- w zależności od grubości blaszki) W czasie pierwszej minuty, staramy się nie otwierać piekarnika.


 

Gdyby były problem z podrastaniem, to jest wina tylko i wyłącznie źle nagrzanego kamienia badź blaszki. Chlebki wychodzą pięknie napuszone, wystarczy tylko zastosować się do instrukcji:) Gorąco polecam bo wychodzą chrupiące i wspaniale pasują do sałatek:)

Bardzo lubię je w postaci gniazdek, kiedy nożykiem ściągam wierzch do środka wkładam sałatkę i tak powstają gotowe miseczki, które nadają się do zjedzenia:)

Chlebki wychodzą mniej lub bardziej napuszne, ważne jest aby po nacięciu zrobiła się "kieszonka". Jeśli nie jesteśmy pewni tempratury kamienia czy blaszki najlepiej jest dać jeden na próbę i starać się nie otwierać piekarnika.. :) Powodzenia:)

niedziela, 24 stycznia 2010, gosiaa99

Print

Komentarze
2010/01/24 08:17:08
wyglądają na puszyste . :]
a to ostatnie zdjęcie.. wypisz wymaluj stworek a'la packman. ;DD
-
2010/01/24 09:05:12
O, jak fajnie! Uwielbiam te chlebki, a nie wiedziałam dokładnie, jak zrobić. Kamienia nie mam, ale spróbuję na odwróconej blaszce :)
-
2010/01/24 09:58:56
Jakie one śliczne, kształtne ! :))) Nie robiłam ich jeszcze sama, trzeba koniecznie kiedyś zrobić:)
-
2010/01/24 10:04:33
o nie! po co ja tu zaglądałam... teraz będą chodzić za mną te bułeczki :):):) szkoda że nie mogę sięgnąć po tę z ostatniego zdjęcia....
-
2010/01/24 10:35:43
Wspaniałe są:) A to już któryś przepis w tym w tygodniu więc w końcu musze je upiec:)
-
2010/01/24 10:40:13
no nie! co zaglądam do Ciebie, to coraz apetyczniejsze danka u Ciebie!:)) też robiłam takie chlebki, do kebaba, ale mnie niestety płaskie wyszły:( Twoje są idealne:))
-
2010/01/24 11:39:37
wow, tak wyrośniętych chlebków nigdy nie widziałam, jestem pod wielkim wrażeniem!
-
2010/01/24 12:30:20
Rzeczywiście piękne. Spróbuję Twojego przepisu.
-
2010/01/24 14:26:11
Cukrowa wrózko: heh dziękuje;)
Grażyno: Powodzenia:) Wczoraj gdy je robiłam, to cała para troche przypomina smażenie naleśników;) Gdyż pierwszy zawsze kłade na żle rozgrzany kamień i napusza mi sie tylko w połowie:) Z naleśnikami mam tak samo, pierwszy zawsze mi sie pyrzkleji heh:)
Majanko: Dziękuje;) Pozdrawiam
Myolinko: hehe za dobrze by było:)
wiosenko: Wspaniale powodzenia!:)
Ilka 86: Najlepiej zainwestować w kamień, naprwde się p rzydaje nie tylko do pity, ale jest idealny do chlebów!: )
gwiazdka : Dziękuje ślicznie:)
Mojamała kuchnia: Cieszę się:)
-
2010/01/24 14:52:37
jejciu, jejciu są cudowne! przepis zachomikowany, w tygodniu do wypróbowania :) koniecznie!
-
2010/01/24 15:22:44
Mistrzowskie ! Jestes niesamowita :)
-
2010/01/24 15:23:20
piękne chlebki...chyba ładniejszej pity w życiu nie widziałam...masz Kobietko rękę do takich wypieków..pozdrawiam
-
2010/01/24 16:51:54
Madziu87: Cieszę się ogromnie:)
Magoldi: Bardzo miło:))
Reve82: ojejku przyprawiłaś mnie o rumieńce:)
-
2010/01/24 17:16:46
To zdjęcie z nadzieniem bardzo działa na moja wyobraźnię a nie powinnam już dzisiaj nic jeść ;D nie wspominając o pieczeniu:)
-
2010/01/24 17:41:20
to zupełnie odwrotnie niż u mnie:) Ja o 18 zaczynam piec zazwyczaj:) hehe
-
2010/01/24 21:10:00
Rewelacyjnie wyglądają! Jak mnie weźmie apetyt na shoarmę, wrócę po przepis ;)
-
2010/01/24 22:46:05
Łał! Tak napuszonych chlebków jeszcze nie widziałam. Ciekawa jestem, jak bardzo moje by od tych odbiegały - bo że by odbiegały, jest pewnym. W każdym bądź razie wyglądają FENOMENALNIE. ;)

Pozdrawiam!
-
2010/01/24 23:07:38
Usagi: Cieszę się:)
Zaytonna: E tamm ;) Nie sądze szczerze móiąc więcej wiary w siebie:) Napewno jak zrobisz wyjdą wspaniałe :) Moje pierwsze próby z pitą skonczyły się tym że zamiast pit powstały chlebki naan hehe:))
-
2010/01/25 09:31:20
Alez piekne! Cudnie napuszone 'kieszonki'! Jestem pod wrazeniem... :)
-
2010/01/25 22:49:45
Ojejku :) dziękuje Beatko:)
-
2010/01/26 08:39:36
Muszę spróbować Twojego przepisu. Na razie chlebki pita w mojej kuchni biorą się ze sklepu. Szkoda, że nie mam kamienia, choć znajduje się on dość wysoko na liście planowanych zakupów :-)
-
2010/01/26 13:29:39
Bardzo, bardzo fajnie ci wyszły.
Szablonowo:)
-
2010/01/28 15:40:08
Kilka razy piekliśmy chlebki pita, ale ani razu nie urosły nam tak ładnie jak Tobie!
-
2010/01/28 19:35:38
O w takim razie trzeba dalej próbować:)
-
Gość: , 85.24.30.139.generic-hostname.arrownet.dk
2010/02/06 20:07:31
witaj..piszę co mi wyszło...zatem zrobiłam z połowy porcji...gotowe ciasto po 1,5h wyrastania podzieliłam na 6 części...po ok. 55g mi wyszło..nie wiedziałam jak cienko rozwałkować...i to moje pierwsze pytanie..jaką grubość powinny mieć placki?...kamień nagrzewał się dobrą godzinę...włożyłam 2 pierwsze placki i jeden wyszedł jak pita a drugi jak placek:)...reszta też jak placki, z kilkoma bąblami powietrza...co może być nie tak? sama nie wiem czy była jakaś różnica w tych moich...zastanawiam się zatem nad grubością placka...możesz mi coś o tym napisać?
-
2010/02/06 20:08:07
blech..zapomniałam się podpisać...to byłam ja z tymi pytaniami:)
-
2010/02/06 22:18:19
Hmn ja swoje rozwałkowałam bardzo cienko mniej więcej 4 mm, potem odrobine żałowałam bo lubie jak ciasto jest nico grubsze:) Wiesz, placki kładałam na gorący kamień i nie otwierałam pod żadnym pozorem piekarnika przez pierwsze kilka minut ( zależy od grubości) . Nie wiem czy to ma związek czy nie alepamiętam że raz otowrzyłam piekarnik...bo pogubiłam się w czasie i akurat otowrzyłam w momencie gdy jedn się podnosił do góry i wtedy opadł.. nie byłam do końca pewna czy to przez moej otwarcie czy prze coś innego, ale może postaraj się nie otwierać.. Albo ja na twoim miejscu przed włożeniem do piekarnika potrzymałabym je przez około 14 minut do lekkiego napuszenia się, może to ułatwi całą procedure:) Mi teraz wychodzą ładne, parę razy się się ni udało , a teraz psuje tylko pierwszy hehe:) Zawsze za mało nagrzany kamień:) Nie poddawaj się i spróbuj jeszcze raz :) Jak będziesz piec chleb lub bułki, odłoż troche ciasta :) i zrób z niego pity :) Pozdrawiam cię ciepło i życzę powodzenia:) A wiesz te placki co ci powstały to podsusz w piekarniku, pokrój na mniejsze kawałki i będą super chipsy do salsy:))
-
2010/02/07 13:30:02
będę próbować, bo ten jeden jedyny co mi wyszedł był fantastyczny...tamte pozostałe oczywiście dobre w smaku ale trudno się je rozkrajało, aby coś do środka wrzucić..ale wszystkie zjedliśmy w ramach obiadu i kolacji:) następnym razem może potrzymam je trochę aby się napuszyły....zastanawiam się czy trzeba się obchodzić z tym ciastem delikatniej, bo ja to moje podrośnięte pocięłam na porcje i wtedy kulki lepiłam a potem wałkowałam, a może powinnam po prostu rozwałkować lekko, aby ich nie odgazować...hmmm no nic będę próbować do skutku...i zapewne odezwę się po fakcie:)
-
2010/02/07 15:04:50
Z tymi bąbelkami powietrza to nie sądzę, pamiętam że u mnie ich wcale nie było, wałkowałam cienko i wszystkie pod wałkiem uciekły :))Więc jedyne co to pozostaw przed włożeniem do piekarnika:) Tak myśle o tym , i zanim rozwałkowałam te wszystkie placki, to zeszło mi z 15 minut ;p Bo w między czasie smażyłam kurczaka na grillu i pamiętam że tak biegałam od jednego do drugiego;) Bo ich w sumie sporo wychodzi a ja chciałam zeby taki okrągłe były wiec całe wałkowanie zajmuje troche czasu, a ty robiłas z połowy porcji więc, może tutaj jest problem:)
-
Gość: majorkauk, client-81-105-77-251.lds-bng-011.adsl.virginmedia.net
2010/08/11 13:29:00
serdeczne dzieki za fantastyczny przepis chlebki pieknie napecznialy choc nigdy wczesniej ich nie robilam :) dzieki i pozdrawiam
-
2010/08/11 15:55:35
Majorkauk: Powinnas byc bardzo z siebie dumna;)
Moje pierwsze nie chcialy sie napuszac...i mialam placki zwykle ;p ")
A tutaj za pierwszym razem..naprawde duze uklony w twoja strone ;)
Pozdrawiam
Popularne
nazwa alternatywna

Loading


Durszlak.pl
Uwaga!
Copyright ?2009-2010 by gosiaa99.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Zdjęcia umieszczone na tym blogu
są własnością autora i zabrania
się kopiowania, przetwarzania lub
ich wykorzystywania bez zgody
autora.