|
Blog > Komentarze do wpisu
Pączki z nadzieniemMoje pierwsze pączki, które zamiast żółtek zawierają całe jajka. Powiem wam z czystym sumieniem, że to są na prawdę pyszne pączki. Odrobinę inne od tych zawierających same żółtka, ale wcale nie gorsze ;) Ładnie wyrosły i wyszły bardzo puszyste i mięciutkie. Ciasto nie jest za słodkie, więc możemy obficie je nadziać;-) A dodatkowy plus--wreszcie nie muszę się martwic co zrobić z masą białek, które zawsze zostawały po pieczeniu pączków:) Z przepisu wyszło mi 26 całkiem sporych pączków. Zdecydowanie przepis wart wypróbowania!:) Gorąco polecam!
Przepis powstał w oparciu o : "Pączki z marmoladą"Encyklopedia kulinarna Ciasta/Dobra Kuchnia Składniki:na około 26 dużych pączków (wszystkie składniki powinny mieć temp. pokojową)
Drożdże rozdrobinić i połączyć z 1/2 szlanki mleka i trzema łyżkami mąki. Odstawić na 10 minut. Następnie wlać roztopione ( lekko przestudzone) masło, wbić jajka, dodać spirytus, resztę mąki( na początek dodać tylko 500g mąki) i cukier. Ciasto powinno się lepić do rąk, ale nie może być rzadkie. Mąkę dosypujemy bardzo powoli, w zależności od wielkości jajek i rodzaju użytej mąki będzie potrzebować jej mniej lub więcej. Ja użyłam dużych jajek i wsypałam równo 650g. Ciasto powinno być błyszczące i gładkie. Wyrabiałam przez około 5- 6 minut. Następnie przykrywamy i odstawiamy na 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia. Po upływie czasu ciasto wyciągamy na blat lekko posypany mąką, rozwałkowujemy na grubość około 1 do 1,5cm. Za pomocą szklanki wykrawamy okrągłe placuszki i układamy na lekko posypanej mąką desce. Pączki przykrywamy i odstawiamy do podrośnięcia. U mnie rosły przez około 40 minut. Pączki powinny być dobrze napuszone, ale starajmy się, aby nie "przerosły" Do rondla lub frytkownicy wlewamy tyle oleju, aby pączki mogły swobodnie pływać ( nie mogą dotykać dna w czasie smażenia!) Olej rozgrzałam do 180*C, jeśli nie posiadacie termometru to tak mniej więcej powinny być smażone na średnim ogniu. Najlepiej jest usmażyć jednego i ustalić czy trzeba zniżyć lub podwyższyć temperaturę. Pączki smażyłam po trzy ( starajamy się włożyć tyle, aby mogły swobodnie podrosnąć w czasie smażenia). Dobrym sposobem na ustalenie czy pączek jest dalej surowy w środku jest użycie drewnianego patyczka ( użyłam takiego do szaszłyków;-) Usmażone pączki odkładamy na ręcznik papierowy. Nadziewamy konfiturą za pomocą szprycy. Posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym. Smacznego!
sobota, 11 lutego 2012, gosiaa99
Komentarze
majanaboxing
2012/02/11 06:39:54
Piękne pączki! :)
2012/02/11 13:12:54
Pączki. Pycha! Mogłabym jeść te drożdżowe łakocie codziennie!!! :).
2012/02/11 15:17:56
Ja sie zapisuje na jednego, wygladaja tak kusząco, ze az mi slinka kapie...
2012/02/11 15:46:27
Przynajmniej nie trzeba się martwic co zrobić z białkami;) Wyglądają naprawdę zachęcająco;)
2012/02/11 17:36:00
Ale cudne, jakie idealne! Ja chyba jeszcze muszę tysiące pączków wysmażyć, żeby dojść do takiego kunsztu... A jakie piękne duże dziury! :)
2012/02/11 17:39:57
mm... przepysznie wyglądają.
i tak śmieją się do mnie z ekranu, piszcząc... Weź mnie! 2012/02/11 19:08:08
paczki obled, super pycha wygladaja. Nowy szablon tez mi sie podoba, taki romantyczny
2012/02/11 19:27:39
Gosiu jak tu się nostalgicznie zrobiło Ślicznie. A pączki? Pyszności.
2012/02/11 23:20:23
Wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie robiłam pączków! Musze się wreszcie przełamać!:)
|
|