|
Blog > Komentarze do wpisu
Bułeczki na parze (parowańce)Mój mąż uwielbia bułeczki na parze! Wciąż mi o nich mówił, aż w końcu je zrobiłam ;-) Wprost nie może się nimi najeść! Dla niego podaje tylko z roztopionym masłem i szczyptą soli, a ja sama chętnie zjadłabym je w towarzystwie sosu i sztuki mięsa ..no cóż kwestia gustu Ale przepis jest na tyle uniwersalny, że będą pyszne nawet podane na słodko. Gorąco, gorąco polecam!
Składniki:
Drożdże rozpuścić w mleku z łyżką cukru i łyżką mąki. Odstawić na 10 minut. Do dużej miski wsypać mąkę ( na początek około 5 szklanek, a potem dodawać powoli resztę), dodać wodę, jajka, resztę cukru, sól, resztę mleka i drożdżowy rozczyn. Całość dokładnie łączymy i wlewamy roztopione ( nie gorące!) masło. Ponownie wyrabiamy, aż zrobi się gładkie i błyszczące. Ciasto powinno być lepkie, ale nie może być rzadkie. Jeśli potrzeba to dodajemy kilka łyżek mąki więcej. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy do podwojenia objętości ( około godzinę i 15 minut) Po upływie czasu ręką odrywamy niewielkie kawałki ciasta i w dłoniach formujemy kulki. Wielkość zależy tylko od waszych upodobań( Moje były dość spore) Bułeczki układamy na dobrze podsypanej deseczce (łatwo się przyklejają), przykrywamy ściereczką i odstawiamy do napuszenia na około 30 -35 minut. Gotujemy na parze pod przykryciem przez około 8 -10 minut ( w zależności od wielkości)
Pierwszą bułeczkę po mniej więcej 5 -6 minutach przebijam na samym środku drewnianym patyczkiem i wtedy mniej więcej oceniam jak długo będą musiała je gotować. Ciepłe podajemy z masłem, sosem np. grzybowym -idealny dodatek do obiadu! Lub na słodko z sosami owocowymi, śmietaną itp. Resztę bułeczek przechowujemy w lodówce i na następny dzień odgrzewamy także na parze przez około 2 minuty. Smacznego! piątek, 02 marca 2012, gosiaa99
Komentarze
abbra
2012/03/02 05:59:08
Z sosem mięsnym też bym chętnie zjadła , mniam !
2012/03/02 06:46:47
Wspaniałe są! Uwielbiam je. To smak dzieciństwa :). U nas też nazywane parowańcami. MOja babcia takie robiła, a my jako dzieci zajadaliśmy się nimi, maczając je w śmietanie z cukrem :)
Pozdrowienia:) 2012/03/02 08:37:41
Uwielbiamy je, ale tyle z nimi roboty....
2012/03/02 09:22:19
Są fantastyczne i do tego uniwersalne. Ja najbardziej lubię wersję deserową - z brzoskwiniami z puszki, sosem czekoladowym i bitą śmietaną. Jadłam kiedyś na Słowacji, powaliła mnie smakiem.
2012/03/02 10:49:24
u nas są nazywane parzakami :) pyszniutkie są z cukrem rozpuszczonym z masłem... mniam mniam!
2012/03/02 13:18:11
U nas podaje się je na słodko i pamietam jaki kiedys szok mnie spotkał jak się okazało, że niektórzy jedzą je z miesnym sosem:)
2012/03/02 14:31:34
Też je bardzo lubię polane samym masłem no może trochę podsmażonego mięska. Już mam zaplanowane w moim menu na przyszły tydzień i chętnie skorzystam z Twojego przepisu, bo swojego jako takiego nie mam pierwszy raz je będę sama robiła :)
2012/03/02 14:33:58
A jeszcze tak orientacyjnie ile sztuk tak mniej więcej wychodzi z tej ilości składników ? Mam w planach też cześć zamrozić na potem i mam pytanko jak polecasz mrozić, surowe czy już uparowane ?
2012/03/02 22:18:44
Bardzo sie ciesze i trzymam kciuki!
Co do ilosci to zalezy od wielkosci mi wyszlo okolo 30. Co do mrozenia to powiem ci, ze nie probowalam. Zawsze robie wszystkie na raz i czesc zjadaamy w ten sam dzien, a reszte na drugi. Wkladam potem je tylko do parownicy na 2 minuty i gotowe. Ale jesli bym sie juz pokusila o zamrozenie, to mysle, ze uformowalabym kulki i takie zamrozila. Potem wyciagnac, odmrozic i pozostawic do podrosniecia i parowac. Choc z drugie strony gotowe juz "uparowane" moze to tez nie jest taki zly pomysl ? Hmn ciezka decyzja:) Pozdrawiam serdecznie! 2012/03/03 18:01:09
Uwielbiam takie parowce, czesto jem z jogurtem owocowym lub zmiksowanymi owocami:) Pychotka:) Muszę się skusic i wreszcie sama zrobić:)
2012/03/03 21:48:56
Mmm uwielbiam takie bułeczki ale jeszcze nie odważyłam się ich zrobić sama. Twoje wyglądają tak pięknie, że zachęciły mnie do wypróbowania :)
2012/03/04 12:21:22
Pyszne są takie bułeczki, ja najbardziej lubię z sosem z truskawek, pycha :-)
2012/03/04 21:56:51
Też je bardzo lubię i staram się je robić tak często jak się tylko da. Problemem jest tylko fakt, że nie posiadam odpowiedniego porcelanowego sitka, a wydaje ni się, że ułatwia o 200% ich parowanie. Myślę, że będzie to jeden z następnych zakupów :D
2012/03/04 22:27:39
Przepysznik: Oj wiem co masz na mysli..ja mam malutka (jak zreszta widac na zdjeciu) parownice, wiec musialam gotowac po 2 na raz...wiec troche czasu mi to zajelo;/
A sama tez myslalam o kupnie sitka-) W koncu buleczki bardzo lubimy, a poza tym warzywa wprost uwielbiam na parze;) 2012/03/06 01:32:18
Gosiu,
parowance sa pyszne! Chociaz w moim domu. kiedy bylam malym dzieckiem, te bulki gotowalo sie bez parownicy. Nad duzym garnkiem babcia zawiazywala plotno w taki sposob by opinalo doslownie garnek i by parowance mogly urosnac pod przykryciem- wtedy do tego metalowa miska byla uzywana. Jadalismy je na slodko, z sokiem i owocami z jagod z rodzinnej spizarni...:-) Pozdrawiam! 2012/03/09 19:45:46
Zamroziłam uparowane już. Maż wziął do pracy na drugi dzień więc wyciągłam je na noc, zeby odmarzły. W mikrofali w pracy podgrzał je około 1,5 minuty i były jak prosto z parownika. Przynajmniej tak twierdzi bo ja na razie ich odmrożonych nie jadłam. Ale przepis dla mnie idealny, smakują jak te mamy :)
2012/03/10 12:39:33
O no popatrz :) Nawet sie obeszlo bez parownicy! :) Wiesz, az nawet teraz narobilas mi jeszcze wiekszej ochoty, by ponownie je upiec.
Nastepnym razem czesc buleczek laduje w zamrazare!:) Pozdrawiam serdeczeni i dziekuje za komentarz:) |
|