Domowej roboty

czwartek, 20 maja 2010

Uwielbiam marchew pod każdą postacią. Więc ta marmolada jest wprost idealna dla mnie:) Można ją łyżeczkami wyjadać ze słoika..obejdzie się nawet bez chleba. Wyszła wspaniała! Nie za słodka, a marchewka tutaj zdecydowanie dominuje. W smaku przypomina zagęszczoną wersje kubusia :) Jeśli ktoś woli można dodać żelatyny i zrobić dżem, ja o tym pomyślałam za późno.. Gorąco polecam!

Źródło: Blog - http://apparecchiamo.blogspot.com/2009/09/dzem-jabkowy-w-trzech-odsonach.html

Cytuję za autorką:

Składniki:

  • 1 kg jabłek
  • 1 kg marchwi ( ja użyłam organicznej)
  • 2 obrane cytryny
  • 25-40 dkg cukru
  • 1 pomarańcza

Marchewki umyć, oskrobać, pokroić na cienkie plasterki. Wrzucić do dużego garnka, zasypać 15 dkg cukru i zalać szklanką wody. Gotować, aż marchewka stanie się miękka, a woda wyparuje. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na niewielkie kawałki. Cytryny i pomarańcze pokroić na małe cząstki, pestki usunąć. Wszystko to dodać do gotującej się marchewki, zasypać 10 dkg cukru, wrzucić goździki, zalać odrobiną wody. Gotować na małym ogniu, aż jabłka zmiękną i rozpadną się na malutkie cząstki. Zdjąć z ognia, lekko ostudzić, a następnie zmiksować, tak by marchewki dokładnie połączyły się z jabłkami. Kontynuować gotowanie zmiksowanej masy, dodając w razie potrzeby cukier czy wodę. Gdy dżem osiągnie odpowiednią gęstość, przełożyć go do wyparzonych słoików i dokładnie zamknąć. Zakręcone słoiki można zapasteryzować w sposób klasyczny lub też dokonać tzw. suchej pasteryzacji (wstawić słoiki do ciepłego piekarnika na ok. 20-30 min. i zostawić do ostygnięcia, aż do zassania pokrywki).

Smacznego!
środa, 21 kwietnia 2010

Dzisiaj przepis na ciasto francuskie. Jak dla mnie to najlepszy przepis jaki do tej pory udało mi się znaleźć. Cały proces zajmuje około 4 - 5 godzin...myślę, że jak na ciasto francuskie to wcale nie długo. Ale wierzcie mi..nie ma nic lepszego niż domowe maślane croissany o poranku:) Tutaj na zdjęciu  z piętki ciasta która mi została zrobiłam maluteńkie rogaliczki. Jeśli mi się uda w tym tygodniu, to się przyłożę i zrobię tak jak trzeba:) Wtedy będą pięknie zwinięte. Po tych paru godzinach te trzy maleństwa były najlepszą rekompensatą ;) Wyszły m-e-g-a chrupiące i leciutkie:) Zachęcam wszystkim do zrobienia tego ciasta!

 

 

Składniki:

  • 500g mąki pszennej
  • 25ml octu winnego (białego)
  • 2g soli
  • około 235g lodowatej wody
  • 50g roztopionego masła
  • 450g masła

Wszystkie składniki oprócz 540g masła połączyć ze sobą. Ze względu na rodzaj użytej mąki ilość wody może się nieco różnić. Ciasto musi być miękkie i elastyczne, a następnie owinąć w folię i włożyć na 30 minut do lodówki.

W między czasie przygotowujemy masło. Nożem dzielimy na mniejsze części, za pomocą wałka każdą rozpłaszczamy. Następnie wszystkie części łączymy ze sobą tworząc kwadrat ( masło wkładamy do lodówki).

Ciasto wyjmujemy z lodówki, wierzch ciasta nacinamy ostrym nożem "na krzyż". Następnie wałkiem zaczynając od środku każdą z czterech części rozwałkowujemy.

Masło wyjmujemy z lodówki i układamy na środku ciasta( środek ciasta powinien być nieco grubszy od boków). Każdy bok zakładamy na wierzch, zamykając je w środku( ja składnie koperty)


Dokładnie sklejamy każde złączenie i układamy na lekko podsypany blat tym złączeniem do dołu.


Następnie za pomocą wałka rozwałkowujmy ciasto na długi prostokąt. Wałkując uważajmy aby masło nie wypłynęło.


 

Kolejno : górną część składamy do środka, a dolną zakładamy na nią.


Obracamy ciasto o 90 * , palcami robimy wgłębienie w prawym górnym rogu,( zaczynając kolejne wałkowanie wgłębienie w cieście powinno być w lewym górnym rogu)

Owijamy folią i wkładamy do lodówki na minut 30 minut. Następnie powtarzamy cały proces, wkładamy do lodówki na kolejne 30 minut. Robimy tak 6 razy.Łącznie robienie ciasto powinno nam zająć około 4 godziny.

Gdy nasze ciasto będzie gotowe rozwałkowujemy cienko, układamy na papierze do pieczenia i wraz z nim zawijamy w rulon i wkładamy do lodówki na jeszcze jeden odpoczynek. Ciasto można przechowywać w zamrażarce, przed użyciem pozwólmy mu odpocząć 30 minut.

 

Do całego procesu dodaje filmik, na którym opiera się mój przepis.

O czym musimy pamiętać:

1. Zawsze ciasto i masło musi mieć taką samą konsystecje. Jeśli uznamy że nasze masło jest za miękkie, należy je ochłodzić w lodówce.

2. Zawsze należy pilnować aby ciasto nie miało zaokrąglonych boków, wszystkie płaty powinny idealnie na siebie nachodzić, wtedy ciasto będzie idealnie rosło podczas pieczenia.

3. Przed kolejnym wałkowaniem należy włożyć ciasto do lodówki na minimum 20 minut. Inaczej się ociepli, a masło wypłynie.

4. Starajmy się utrzymać ciasto zimne przez cały proces.

5. Zawsze musimy pozwolić ciasto odpocząć przed krojeniem i pieczeniem.

Przestrzegajmy zasad, a będziemy zadowoleni z efektów :) Ciasto nie jest trudne, wystarczy trochę cierpliwości:)


Na koniec pracy ciasto podzieliłam na 3 części. Dwie zamroziłam, a z jednej odkroiłam mały wystający kawałeczek i upiekłam mini croissanty:) Oczywiście te nie wyszły idealne, ale to dlatego że ta "piętka ciasta była bardzo wymęczona;p ;) Ale w smaku były idealne!! Chrupiące i maślane;)

Ja ostatnie dwa składania zamiast złożyć na 3 części składałam na 4 - ten proces jest także pokazany na filmiku ;)

Smacznego!

sobota, 06 marca 2010

Z okazji zbliżających się świat przygotowałam sobie kandyzowaną skórkę pomarańczową, która jest wporst idealna do wielkanocnych wypieków :) Nie wymaga wiele pracy, powiedziałabym że jest lepsza niż, ta ze sklepu. Zachęcam do zrobienia takiej w domu!:)

Składniki:

  • skórki z dwóch pomarańczy
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka wody

Przy obieraniu pomarańczy starajmy się aby wyciąć jak najwięcej "białej części" ( inaczej skórka będzię gorzka w smaku)

Zanim rozpoczeniemy pracy skókę należy wymoczyć w wodzie przez całą dobę. W między czasie zmienić wodę 2 -3 razy ( pozbędziemy się chemii, którą były pryskane owoce)


Skórkę kroimy wedle uznania, mogą to być cieniutkie paseczki lub kostka. Do garnuszka wrzucamy cukier i wlewamy wodę. Doprowadzamy do zagotowania i wrzucamy skórkę. Na średnim ogniu gotujemy przez około 40 minut, lub do momentu aż znaczna część wody wyparuje i powstanie gęsty syrop. Skórka ma być miękka i szklista.


1  )I teraz możemy ją wyciągnąć ułożyć na kratce, podsuszyć i oblać czekoladą.

2  ) jeszcze "mokrą" obtoczyć w cukrze.

3  ) Z jedenej szklanki wody i cukru zagotować syrop. Do czystego i   wyparzonego słoiczka wrzucić skórkę i zalać syropem.

4  ) Zaraz po gotowaniu przełożyć do słoiczka i wstawić do lodówki.

5  ) Podsuszyć na kratce i  trzymać w lodówce.

Opcji jest wiele :)

Więcej nie znam, ale jeżeli ktoś zna jakiś inny pomysł i zachcę się podzielić to bardzo chętnie dopiszę do listy:)



Wyszukiwarka
Loading





Durszlak.pl
Uwaga!
Copyright ?2009-2013 by gosiaa99.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Zdjęcia umieszczone na tym blogu
są własnością autora i zabrania
się kopiowania, przetwarzania lub
ich wykorzystywania bez zgody
autora.